Ceny mieszkań w Krakowie i w Polsce - tylko nowe wywiady, artykuły i informacje

Forum dla osób, które zastanawiają się jaka lokalizacja mieszkania w Krakowie jest najlepsza? W której dzielnicy Krakowa dobrze się mieszka? Ciekawe mijsca w Krakowie i Małopolsce.
zidane2
Posty: 1
Rejestracja: 31 gru 2025, 9:31

Re: Ceny mieszkań w Krakowie i w Polsce - tylko nowe wywiady, artykuły i informacje

Postautor: zidane2 » 21 lut 2026, 18:56

Moim zdaniem jeśli chodzi o przejrzystość cen nieruchomości powinniśmy iść w kierunku brytyjskim gdzie na stronach internetowych zajmujących sie ogłoszeniami można znaleźć ceny każdej nieruchomości. Według mnie potrale typu rightmove czy zoopla powinny być przykładem jak to powinno wyglądać. Po przekazaniu kluczy po jakimś czasie ujawnia się kwotę transakcji i wtedy jest wszystko czytelne i ceny są jawne. Zresztą ciężkie czasy się szykują dla flipperów. Bardzo mnie ciekawi jak te wszystkie nowe narzędzia wpłyną na ceny mieszkań w Krakowie do 2030.


rooney
Posty: 89
Rejestracja: 14 lis 2025, 12:03

Re: Ceny mieszkań w Krakowie i w Polsce - tylko nowe wywiady, artykuły i informacje

Postautor: rooney » 24 lut 2026, 19:53

https://www.youtube.com/watch?v=JDYhOaJskK4&t=3s

- cytuje Przemysława Wiplera "wiecie dlaczego mieszkania są drogie? Bo są niskie podatki od inwestycji w mieszkania, są one uprzywilejowane i rentierzy pakują nadwyżki w mieszkania, pompują ich ceny, ponieważ są dużo mniej opodatkowane niż zyski kapitałowe". Pan Wipler bardzo dobrze zdiagnozował problem

- teraz popatrzmy jaki jest skutek, tego systemu podatkowego, który promuje inwestowanie w mieszkania i sprawia że ludzie traktują mieszkania czy ziemię jako kapitał a nie miejsce do mieszkania. W ostatnich latach tylko 30% popytu to byli ludzie którzy kupowali mieszkanie w celach mieszkalnych. W Warszawie około 200 tysięcy mieszkań stoi puste, czyli już co piąte mieszkanie

- pozwolę sobie na kolejny cytat, którego udzielił Marek Roefler, prezes firmy deweloperskiej "sam sprzedałem dwie działki z pozwoleniem na budowę, bo dostałem za nie takie pieniądze że nie opłaca mi się ich zabudowywać, wzrost gruntów jest tak horendalny że nie tylko my nimi handlujemy, ale też inni deweloperzy. Na prawdę, wychodzi na to że najlepszym biznesem jest kupowanie gruntów, przetrzymywanie ich i sprzedawanie z zyskiem."

- zobaczmy jaki jest skutek tego, że politycy dbają o to żeby rosły ceny mieszkań, jeśli rosną ceny mieszkań to i rosną ceny ziemii, ziemia przestaje służyć do tego żeby na niej budować, a zaczyna służyć do tego żeby być przetrzymywana. I tu się robi takie zamknięte koło, bo im bardziej zaczyna się opłacać przetrzymywać ziemię, tym jest jej mniej i szybciej rosną ceny mieszkań

- jak państwo myślą, jaki procent Polaków ma mieszkania na własność bez kredytu? W Polsce jest to 70%, a w Stanach Zjednoczonych jest to zaledwie 26% osób. Dlaczego 3 razy więcej osób w Polsce, ma mieszkanie bez kredytu, niż w jednym z najbogatszych krajów na świecie? Otóż dlatego, że w Polsce przez 45 lat nie było wolno kupować mieszkań i ziemii jako lokaty kapitału. Nawet dyktator Polski, Wojciech Jaruzelski miał tylko jeden domek. Dlatego że nikt nie mógł zarabiać na skupowaniu mieszkań i ziemii, to nikt nie miał interesu w tym żeby mieszkania były drogie. Jaki był tego skutek? Państwo budowało setki tysięcy mieszkań i przez te 45 lat sprawiło że 70% Polaków ma dzisiaj mieszkania na własność. Także kwestia posiadania mieszkania, to nie jest kwestia tego jak bogaty jest dany kraj, tylko czy stworzymy system pozwalający na spekulację na mieszkaniach

- skutkiem tego co się stało z ostatnich latach z cenami mieszkań w Polsce jest to, że młodzi ludzie co raz częściej mieszkają z rodzicami czy wynajmują w kilka osób, a to sprawia że co raz trudniej jest założyć rodzinę, wskaźnik dzietności w Polsce jest bardzo niski, jedno dziecko na kobietę. Widzimy że system podatkowy ewidentnie pompuje ceny mieszkań, czyni je niedostępnymi i sprawia, że będziemy wymierać dużo szybciej niż inne kraje w regionie

- popatrzmy na średnią cenę mieszkania w Warszawie, jest to 18 tysięcy złotych, jak państwo myślicie, jaka część tej ceny to jest faktyczny koszt wybudowania mieszkania? Jest to 6 tysięcy ... I z czego bierze się ta różnica? Zysk dewelopera to 5 tysięcy, ten zysk można by całkiem wyelimować gdyby państwo znowu zaczeło budować mieszkania. Z dnia na dzień cena spada z 18 na 13 tysięcy. Jest wiele krajów zachodnich gdzie budownictwo państwowe działa do dziś, tylko w Polsce deweloperzy zyskali monopol. Druga duża część ceny mieszkania to jest ziemia, to jest około 4 tysiące. Ale tak jak powiedziałem, cena ziemii zależy od tego ile kosztują ceny mieszkań, jeśli na mieszkaniach można zarobić dużo to i cena ziemii rośnie, jeśli byśmy zlikwidowali system podatkowy który promuje inwestowanie w mieszkania, to zyski z mieszkań by zmalały i cena ziemii by spadła, załóżmy o 50% do 2 tysięcy

- jak można sprawić żeby ceny mieszkań jeszcze bardziej spadły? Jeśli państwo buduje, to buduje cały czas, i sprzedaje po cenach wytworzenia, państwa nie interesują cykle koniunkturalne, to sprawia że państwo może cały czas zlecać generalne wykonawstwo firmom budowlanym i one się nie boją że będą mieć mniej zamówień, dzięki temu można wynegecjować stawki około 20% niższe

- to wszystko sprawia, że ceny 9 tysięcy zł za m2 dla nowych mieszkań w dobrej lokalizacji w Warszawie są jak najbardziej realne

- moim prywatnym interesem byłoby utrzymanie wysokich cen mieszkań, bo to jest powiązane ze sposobem inwestowania mojej rodziny, ale ja rozróżniam dwie rzeczy, interes prywatny od interesu publicznego, także ja zwracam uwagę, że jeśli wszyscy się zastanawiają co zrobić żeby ruszyć tę tragiczną dzietność w Polsce, która oznacza że Polacy jako naród wymierają, przestają istnieć ... i nikt nie bije na alarm. Koncepcje które są tam gdzieś lansowane, nijak nie mają się do rzeczywistych powodów dla których Polki nie rodzą dzieci. Brak mieszkania jest jednym z najważniejszych powodów


podatek antyspekulacyjny coraz bliżej

wyliczanie kosztów budowy to jedno, dużo istotniejszą kwestią jest to, że licząc pustostany inwestycjne, mamy mieszkań już o wiele za dużo nabudowane, wystarczy że mieszkania zaczną służyć do mieszkania i ceny polecą łeb na szyję

przy tylu uchodźcach w Polsce co piąte mieszkanie w Warszawie stoi puste jako lokata, w Krakowie jest podobnie

i ci ludzie nie śpia pod mostem, tylko płacą chore czynsze rentierom, za te mieszkania które są na rynku najmu

rooney
Posty: 89
Rejestracja: 14 lis 2025, 12:03

Re: Ceny mieszkań w Krakowie i w Polsce - tylko nowe wywiady, artykuły i informacje

Postautor: rooney » 26 lut 2026, 11:24

https://kb.pl/aktualnosci/nieruchomosci/wynajem-mieszkania-przestaje-sie-oplacac/

Jeszcze do niedawna panowało przekonanie, że mieszkanie kupione pod wynajem to inwestycja niemal bez ryzyka: stały najemca, przewidywalne wpływy i spokojny zysk miesiąc po miesiącu. Dziś coraz więcej właścicieli zderza się z zupełnie inną rzeczywistością. W wielu dużych miastach rachunek przestaje się spinać — lokal nie tylko nie zarabia na siebie, ale potrafi generować realne straty.


Rosnące koszty utrzymania nieruchomości nie dają spać inwestorom. Efekt? Marże, które kiedyś wydawały się bezpieczne, zaczynają znikać. Coraz większa część przychodu z najmu idzie na stałe opłaty i nieprzewidziane podwyżki, zamiast zostawać w kieszeni właściciela. Jednocześnie znaczące podnoszenie czynszu staje się coraz trudniejsze — najemcy mają dziś większy wybór, porównują oferty i wybierają przede wszystkim mieszkania w dobrym standardzie, ale w cenie, która nadal wygląda rozsądnie.


Coraz więcej raportów rynkowych pokazuje, że rentowność najmu spada. Z danych zebranych przez Expandera oraz portal rentier.io wynika, że średnia rentowność netto (czyli po odjęciu wszystkich kosztów) obniżyła się z ok. 5,35% w 2023 roku do 4,66% w 2024 roku. Jeszcze trudniej mają osoby, które finansowały zakup kredytem. Po uwzględnieniu rat, odsetek oraz zmiennych kosztów utrzymania może się okazać, że wynajem nie tylko nie zarabia, ale w praktyce zaczyna dokładać do interesu.


"prywatny ZUS-u" polaka pospolitego zaczyna się zacinać ...

pewnie to chwilowe i wyż demograficzny który się rodzi uratuje sytuacje, chyba że się nie rodzi, a nawet jest zapaść demograficzna ostatnio widziana w czasie II wojny światowej, kiedy to dawcy nasienia byli na froncie


rooney
Posty: 89
Rejestracja: 14 lis 2025, 12:03

Re: Ceny mieszkań w Krakowie i w Polsce - tylko nowe wywiady, artykuły i informacje

Postautor: rooney » 27 lut 2026, 22:41

https://businessinsider.com.pl/gospodarka/milenialsi-sie-starzeja-chcialbym-nie-zbankrutowac-do-emerytury/dvmmwnk

Gdy byli młodzi, słyszeli, że "studia i języki" zapewnią im świetlaną przyszłość. Potem byli przekonani, że "betonowe złoto" zapewni im spokojną starość. "Byliśmy naiwni w obu przypadkach" — opowiadają starsi millenialsi. I na własnej skórze widzą, jak po "40" piętrzą się problemy.


Przez kilka lat dominowało przekonanie, że odpowiedzią są mieszkania, czyli "betonowe złoto". — Trochę miałem déjà vu te kilka lat temu. Tak jak w młodości słyszałem, że wystarczy dyplom i język, by zrobić karierę, tak kilka lat temu słyszałem, że dwa mieszkania na wynajem zapewnią dostatnią starość — opowiada nam czterdziestoletni Janek z lekkim, gorzkim uśmiechem.


Na przykład milenials urodzony w 1985 r. 65 lat będzie miał w 2050 r. Dzisiaj może liczyć, że dwa mieszkania dadzą mu sensowne wpływy z wynajmu. Ale — jak prognozuje GUS — w 2050 r. w najczarniejszym scenariuszu Polaków będzie już tylko ok. 30 mln. Czy więc świeżo upieczony emeryt znajdzie wówczas w ogóle klientów na mieszkania?


Problemów finansowych milenialsów jest rzecz jasna znacznie więcej. Starsze roczniki wchodziły na rynek pracy w okolicach 2008 r., czyli wielkiego kryzysu finansowego. Nawet jeśli miał on w Polsce dość łagodne objawy, to poskutkował kiepską sytuacją na rynku pracy i wielką niepewnością. I tutaj wielu czterdziestolatków może mieć poczucie déjà vu. Bo postępująca rewolucja AI sprawia, że wiele zawodów po prostu jest zastępowanych przez algorytmy.


Rynek pracy — po "tłustych" latach — może być niebawem znów areną brutalnej walki o przetrwanie. Eksperci raczej uważają, że nie grozi nam gigantyczne bezrobocie jak dwie dekady temu. Ale dziś utrata pracy może być bardziej bolesna niż wtedy, bo po prostu życie nad Wisłą stało się niezwykle drogie.


krótko mówiąc, kto w ostatnich latach kupił inwestycyjne mieszkanie (szczególnie na kredyt), zostanie pokoleniowym frajerem ...

kot_feliks
Posty: 61
Rejestracja: 15 maja 2016, 11:43

Re: Ceny mieszkań w Krakowie i w Polsce - tylko nowe wywiady, artykuły i informacje

Postautor: kot_feliks » 03 mar 2026, 8:50

rooney pisze:krótko mówiąc, kto w ostatnich latach kupił inwestycyjne mieszkanie (szczególnie na kredyt), zostanie pokoleniowym frajerem ...

Jak zwykle... zależy kiedy kupił, za ile, i gdzie ;)

Jak kupił 40m2 za 28k/m2 w Młynach, "bo to okazja życia, prestiż, a w ogóle to mieszkania w nieskończoność będą drożeć i zaraz będzie 40k/m2" - to tak, jest skończonym frajerem... No ale flipper mówił, żeby kupować, a jak się nie ma własnego mózgu, to tak się kończy...

Jak kupił na początku K2%, kiedy jeszcze ceny były niższe, to nawet, jeśli obecnie wzrost będzie niższy niż inflacja, to i tak "trochę" na tym mieszkaniu zarobił. A jeśli kupił w sensownym miejscu, to przez lata bez problemu znajdzie najemców.

Jak kupuje obecnie w dużym mieście, w dobrze skomunikowanym miejscu, w rynkowej cenie - to też raczej nie będzie miał w przyszłości problemów z wynajmem (choć nie zarobi jak kiedyś na wzroście cen, niemniej jakieś tam zabezpieczenie na przyszłość jest).

Generalnie skończyła się raczej era super okazji po 30k/m2 przy Mogilskiej, czy jakichś wykwitów typu 18k/m2 na Złocieniu ;) A, że ludzie coś takiego pokupowali...

rooney
Posty: 89
Rejestracja: 14 lis 2025, 12:03

Re: Ceny mieszkań w Krakowie i w Polsce - tylko nowe wywiady, artykuły i informacje

Postautor: rooney » 03 mar 2026, 17:37

kot_feliks pisze:Jak kupił na początku K2%, kiedy jeszcze ceny były niższe, to nawet, jeśli obecnie wzrost będzie niższy niż inflacja, to i tak "trochę" na tym mieszkaniu zarobił.


jak kupił 5 lat przed bk2% i sprzedał w szczycie bk2% to zarobił, pytanie ilu takich było ...

kot_feliks pisze:Jak kupuje obecnie w dużym mieście, w dobrze skomunikowanym miejscu, w rynkowej cenie - to też raczej nie będzie miał w przyszłości problemów z wynajmem (choć nie zarobi jak kiedyś na wzroście cen, niemniej jakieś tam zabezpieczenie na przyszłość jest).


te wszystkie "dobrze skomunikowane miejsca, w dużych miastach" są najbardziej przegrzane, bo wszyscy "inwestorzy" kupowali mieszkania wg tego samego klucza, i na tych mieszkaniach spadki nominalne będą największe w kolejnych latach



Wróć do „Gdzie i jak kupić mieszkanie w Krakowie forum? Ciekawe w Małopolsce”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 47 gości