
Jeśli już przeprowadzać się do starej Huty do nowego mieszkania, to jednak chciałoby się mieć balkon jakiś. Pewnie w okolicach centrum Krakowa można by z niego jeszcze zrezygnować, bo dla niektórych to centrum jest jakimś fetyszem, ale dla centrum Nowej Huty (choć do Alei Róż i Placu Centralnego, to jednak kawałek stamtąd jest).

Okna fajne całkiem, wysokie, duże, pewnie to będzie dobrze doświetlone.
