Wyhamowanie podaży mieszkań w Krakowie / rynek mieszkaniowy w Krakowie: opinie / forum

Budowy nowych mieszkań i domów w Krakowie i innych miastach - zdjęcia, relacje, nowe informacje, ceny mieszkań.
Marecki67
Posty: 19
Rejestracja: 13 maja 2018, 8:49

Re: Wyhamowanie podaży mieszkań w Krakowie / rynek mieszkaniowy w Krakowie: opinie / forum

Postautor: Marecki67 » 15 wrz 2018, 14:01

Kolega pozdro raz pisze: "5k zarabia junior, 10 kk mid, 15k senior. Juniorem sie jest max 2 Lata, po 5 latach jak zaczynasz szukac mieszkania to zarabiasz juz te 10k netto", a w następnym poście pisze o pensji seniora - "15k brutto". Zdecyduj się, podajesz w brutto czy netto? Tak w ogóle, to masz bardzo ciekawe teorie, ale często bardzo upraszczasz sprawy, by zamknęły się w prostej tezie (jak u Korwinowców). Bardzo to ładne i atrakcyjnie wygląda w publicystyce, ale życie jest trochę bardziej skomplikowane i zróżnicowane - w kwestiach pensji w branży IT również. IT to dziś dość szerokie pojęcie, widełki zarobków też są tam szerokie, nie ma jednego szablonu 5 x 10 x 15


pozdro
Posty: 501
Rejestracja: 08 mar 2016, 17:33

Re: Wyhamowanie podaży mieszkań w Krakowie / rynek mieszkaniowy w Krakowie: opinie / forum

Postautor: pozdro » 15 wrz 2018, 18:21

W sumie to nie wiem co sie nie zgadza ;) kolo 5 k biorq poczatkujacybpopracuja chwile widza ze koledzy maja blizej 10 k a robia to samo co oni to albo ida po podwyzke albonzmieniaja firme tam gdzie im daja. Powyzej 10k na reke to juz ciezej zarobic bo wola juz szukac tanszych zamiennikow. Ale mysle ze 10 k to bez problemu srednie zarobki. Wiadomo ze nie tylko programisci kupuja mieszkania, ale ich samych jest w krakowienwystarczajaco duzo zeby zapewnic popyt. W dodadku czesto ci programisci tyle czasu spedzajac przed kompem i siedzac ze miejski styl zycia jest dla nich atrakcyjny. W odroznieniu od np manadzerownw innych branzach ktorzy tez maja porownywalne zarobki, ale moga chetniej decydowac sie na domek na wsi pod miastem. Wiadomo ze reguly nie ma. Ale wystarczy poogladac loga na biurowcach i w zasadzie to jest klientela dla deweloperow. Serio watpie ze przecietna osoba z zarobkami 2500netto porywa sie na zakup mieszkania w kredycie na 30 lat za 8-10tys zl m2, potem ledwo go splaca i dla 4 osobiwej rodzinh kupuje 40m2 bo na wiecej nie ma zdolnosci. Dla normalnych ludzi potrzebne sa mieszkania komunalne tak jak to buduja na calym swiecie od san francisco po berlin czy wieden. Wiadomo, programista nie jest to jakis super zawod ale w odroznieniu od menadzerow i kierownikow, maja raz inny styl zycia z faktu na dlugie siedzenie, wiec rowerek do pracy to dla nich czesto frajda. Dodatkowo to tacy robotnicy wiec raczej masowy zawod, a nie jakies elitarne grupki wiec wplywaja na rynek. Wiem ze druga grupa to szeroko pojete finanse/jezyki obce w outsourcingu. Dlagego ja twierdze ze popyt ciagle jest mimo wysokich cen. Gorzej z podaza nowych mieszkan. Na rynekpierwotny jest juz kolo 5700 ofert, nawet we wrocku mozna wiecej dostac bo na poziomie 7500 ofert! Cierpimy na mega zastoj, jeszcze mieszkania na obrzezach w Krakowie nie sa alternatywa bo mamy najgorsza komunikacje zbiorowa w kraju.

mac_kow
Posty: 38
Rejestracja: 03 wrz 2018, 23:21

Re: Wyhamowanie podaży mieszkań w Krakowie / rynek mieszkaniowy w Krakowie: opinie / forum

Postautor: mac_kow » 16 wrz 2018, 9:59

W sumie to nie wiem co sie nie zgadza ;) kolo 5 k biorq poczatkujacybpopracuja chwile widza ze koledzy maja blizej 10 k a robia to samo co oni to albo ida po podwyzke albonzmieniaja firme tam gdzie im daja. Powyzej 10k na reke to juz ciezej zarobic bo wola juz szukac tanszych zamiennikow. Ale mysle ze 10 k to bez problemu srednie zarobki.


Tak się wczytuję w tę dyskusję i w sumie wszyscy trochę "racji" mają- ale kolega pozdro, jak na człowieka, jak twierdzi, "z branży", wyjątkowo niedokładny i niedbały.
Jak już ustalisz co to jest brutto/netto, kolego pazdro, co to jest średnia i ile to jest setka tysięcy ludzi w/s do populacji Krakowa, wrócimy do dyskusji.

Netto =/= brutto, zwłaszcza przy tzw. wyższych zarobkach. Próg podatkowy (zależnie od metody rozliczeń), 30-krotność ZUS i tak dalej.
"Średnia" też ma swoją definicję. No sorry, ale 10k netto nijak średnią rynku IT w Krakowie nie jest. Sam przytaczałeś strony typu wynagrodzenia.pl . To se sprawdź realnie.


Do tego wchodzi B2B i przeróżne sposoby na podwyższenie realnych wpływów. Niektóre firmy do takich umów skłonne, niektóre nie.

10 brutto czyli okolce 6-7 netto- fakt, pensja w IT w Krakowie do osiągnięcia bez większych kłopotów po zaledwie kilku latach pracy i sensownego doświadczenia.
10 netto to okolice 15-17 brutto (vide progi i ZUS) i to jest już naprawdę świetna pensja, dla bardzo doświadczonej osoby, bardzo ogarniętej i ze świetną znajomością języka lub kilku. Na pewno nie dla każdego.

Your mileage may vary. Jak jesteś wybitny i masz szczęście to załapiesz się na perełkowe okazje i skosisz i 30 tysięcy miesięcznie.

Jeśli skończysz studia informatyczne, to licz się z tym, że możesz wbić zęby w ścianę, jeśli nic nie umiesz a po angielsku nie gadasz.

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, oczywiście, ale naprawdę nie jest tak, że "informatycy mogą sobie przebierać w ofertach za 10k na rękę". Mogą, ale ci naprawdę dobrzy, doświadczeni i na bieżąco. A takich setek tysięcy nie ma.


Inżynier
Posty: 11
Rejestracja: 16 wrz 2018, 9:50

Re: Wyhamowanie podaży mieszkań w Krakowie / rynek mieszkaniowy w Krakowie: opinie / forum

Postautor: Inżynier » 16 wrz 2018, 10:09

Witam wszystkich, zwłaszcza kolegę pozdro. Przyglądam się temu wątkowi i ciężko nie zauważyć, że jedna z osób tu obecnych odniosła swój prywatny sukces i mierzy wszystkich swoją miarką...krótką. Moje spostrzeżenia są inne. Szeroko pojęte IT generuje tylko ułamek popytu. Proszę zauważyć proporcje zakupów mieszkań...70% jest kupowanych za gotówkę..co to oznacza? Oznacza to mniej więcej tyle, że te mieszkania są kupowane przez majętnych ludzi. Targetem dla dewelopera nie jest więc programista ponieważ programiści kupują mieszkania na ktedyt. Nie da się nawet zarabiając 10000zł na rękę odłożyć pół miliona w pięć lat. No chyba, że kontynuuje się cykl słoika. Im więcej się zarabia tym więcej się wydaje, ba mało tego. W grupie IT są ludzie z pasjami, drogimi pasjami więc zapomnijmy o mitycznym napędzaniu rynku przez tysiące programistów. Też obracam się w tym kręgu i wiem jak to wygląda. Wiem też, że ludzie którzy kupują te mieszkania jako inwestycje to: dyrektorzy, profesorzy, rodzice którzy kupują dla dzieci, przysłowiowy baca który sprzedał ojcowiznę i kupił pięć mieszkań na raz, Janusz który dorobił się na pośrednictwie przy sprzedaży jabłek.itp. Dlaczego tak jest? Ponieważ mamy nieprzyzwoicie niskie oprocentowanie lokat, a wszyscy zawsze mówią..na nieruchomości się nie straci. Reasumując ...popyt jest generowany przez ludzi majętnych, którzy po prostu nie za bardzo mają pomysł gdzie zainwestować pieniądze. Rynek już hamuje...i będzie się stabilizował. Za dwa..trzy lata ceny zostaną na tym poziomie (+-10%). Wtedy każdy do nich przywyknie i zwiększy się udział normalnych potrzeb mieszkaniowych rodzin. Ps. Pani z Lidla czy biedronki też musi gdzieś mieszkać...i powiem tak...też kupuje mieszkanie gdyby to było dla kogoś dziwne że zarabiając mniej też można.

pozdro
Posty: 501
Rejestracja: 08 mar 2016, 17:33

Re: Wyhamowanie podaży mieszkań w Krakowie / rynek mieszkaniowy w Krakowie: opinie / forum

Postautor: pozdro » 16 wrz 2018, 11:37

Dobra moze wyrazam sie ogolnikowo i nie precyzyjnie. Nie wiem czy 10 tys nettto jest srednia dokladnie, czy 9 tys netto czy 11 tys netto. Tylko akurat zarobienie 10 tys netto w IT po jakims tam doswiadczeniu to nie jest problem. Wezcie pod uwage ze pelno ludziw IT pracuje wlasnie na B2B wiec to noe tak ze musza miec 17 tys brutto zeby wyszlo 10 tys netto. Sprawdzikem sobie, przy B2B jest to kwota okolo 13 tys zl na fakture VAT netto. Sam mam nieco nizsze faktury ale jestem juniorem bo mam jeszcze male doswiadczenie. Wiec nie mowie o swoich zarobkach. Wiadomo pewnie jak ktos koniecznie chce etat to my wyjdzje te 13 tys brutto i netto nie wiem ile tam wychodzi z 8 tys. zl. Sa tez pewne korpo w ktorych nie da sie na B2B pracowac chyba Comarch taki jest, ale tam kazy wie ze cienko placa. Natomiast serio 10 tys na reke to nie jest problem zarobic. Juniorzy nie kupuja mieszkan i nie stanowia wiekszosci programistow. Natomiast nawet raporty rynku outsourcingu pokazywaly kwoty srednich zarobkow w branyz w Krakowie na poziomie 13500 brutto, w Warszawie kolo 14500 brutto. Teraz tak nie kazdy programista z zarobkiem 10 tys rzuca sie odrazu na kupno mieszkania. To racja. Ale z obserwacji kolegow zauwazylem ze wiekszosc po paru latach wynajmowania wlasnie zdecydowala sie na zakup. Teraz kwestia tych zakupow gotowkowych. To tez prawda obecnie 70% to inwestorzt. Tylko ostatecznie po co kupuja mieszkania? Zeby wynajmowac malejacej grupce studentow? Raczej watpie. Glownie widza popyt ze strony wlasnie sektora outsourcingu, w tym w duzej mierze IT. Druga opcja to airbnb aczkolwiek tego jest pelno i jest mocno sezonowe. Bo jak zacznie padac to turysci znikaja. Nawet jak przyjada to nocuja 1-2 noce w Krakowie i spadaja do Warszawy czy Gdanska.
Ja wciaz twiersze ze to ze w Krakowie jest AGH,UJ,PK i pelno informatykow produkuja czy robotykow, zy elektronikow itd oraz UEK finansistow z jezykami obcymi. To powoduje ze mamy podaz wykwalifikowanych pracownikow rzedu 10 tys. rocznie. Ci nowi pracownicy potrzebuja 1. Biur wiec buduje sie powierzchnie biurowe, 2. Mieszkan wiec buduje sie mieszkania. Podaz mieszkan wcale nie jest jakas mega w stosunku do potrzeb tej grupy odbiorcow. Zapewne tak jak poszecie IT to nie jest wiekszosc bo gdzies w raporcie widzialem ze IT to bylo 38% outsourcingu, do tego pewnie jakies softwarehouse dochodza, startupy i inne. W zasadzie w mojej opini to jest kolo zamachowe calej Krakowskiej gospodarki. Bo to ci ludzie majac te wyzsze od przecietnych zarobki czy nawet jak wy uwazacie 6000 netto (byc moze tak bedzie jak zalozymy ze jednak nie wszyscy to IT a w innych branzach sa nieco nizsze), wydaja ta kase i albo kupuja te mieszkania, albo wynajmuja placac te 3000zl/mc, dodatkowo to oni wymagaja budowy biurowcow, potem wydaja w gastronomi czy na inne uslugi. Czy to przypadek ze ceny nieruchomosci zwyzkuja w Krakowie, Wroclawiu, Monachium czy San Francisco? Wszedzie tam jest koncentracja branzy IT, nowych technologii i startupow. Ja patrze na loga na tych nowych biurowcach o widze ze jest to glownie IT.
Pewnie sporo inwestorow stwierdza ze bedzie mialo airbnb w tym mieszkaniu, i to jest tez potencjalnie druga grupa.
Teraz tak czy to oznacza ze ogolnie mamy banke i ceny spadna bo w Krakowie zarabia sie 2500 dominanta o i tak nikogo nie stac na mieszkania? Ja w to watpie. Bo o ile nie ograniczy sie rozwoju zabudowy biurowej i noe wypchnie tych studentow informatyki, finansow do Warszawy czy Wroclawia, to ich odsetek bedzie rosl. 100 tys to nie sa moje wydumane liczby, przeciez w wielu raportach outsourcingu macie infor o 60-70 tys osob zatrudnionych przysorcie rocznym kolo 10 tys. Czy ze w 2020 przekroczymy 100 tys. Do tego dochodza ci co nie pracuja w outsourcingu tylko w rodzimych fimach. Bo Comarch to chyba nie outsourcing? Czy np CD Red Projekt. Chco nie wiadomo jak to licza.
Dlatego ja w spadki cen mieszka nie wierze. Juz to pisalem pare razy, wy mozecie uwazac jak chcecie. Ale cena 7500-8500zl/m2 to niestety jest cena normalna mieszkania w Krakowie. Te ceny 10 tys to faktycznie sa przecholowane, ale tez znajda nabywcow bo sa to z reguly jakies wyjatkowe lokalizacje gdzie mozna wlasnie latwo bawic sie w inwestowanie pod wynajem przez airbnb, np. Okolice podgorza, czy kaImierza czy tourona. Na dodatek jak wkrotce deweloperzy nie zaczna wiecej budowac, bo widac mega zastuj w ofertach na portalach z ogloszeniami to nagle podaz spadnie do poziomu ponizej 5000 ofert i presja na ceny wzrosnie.

Co do zarobkow to wystarczy sprawdzic jak to wyglada.
Naprawde nie trzeba umiec nic wyjatkowego zeby dostac te 14000-15000 na B2B.
https://justjoin.it/krakow

mac_kow
Posty: 38
Rejestracja: 03 wrz 2018, 23:21

Re: Wyhamowanie podaży mieszkań w Krakowie / rynek mieszkaniowy w Krakowie: opinie / forum

Postautor: mac_kow » 16 wrz 2018, 22:43

Kciuk w górę dla forumowicza: '@Inżynier'.
Doskonałe, oczywiste spostrzeżenia, oparte na ogólnodostępnych danych. Popyt w miastach rozwijających się tworzą zakupy "inwestycyjne".
Ludzi z pieniędzmi, które do tej pory leżały na lokatach a teraz mogą sfinansować mieszkanie, dwa, ewentualnie siedem, jest multum. Jak widać.

@pozdro Dla Ciebie również szacunek za umiejętność cofnięcia się i zejścia z twardych pozycji... na wejściu: temat UoP vs B2B to manifestacja i kwin-esensja chorego systemu prawno-podatkowego a sama przyszłość B2B stoi pod sporym znakiem zapytania.

Co do tematu płac w IT- temat rzeka sam w sobie z wielu względów- niestety brnę w szczegóły bo sam również jestem z branży- swoją drogą, dłużej od Ciebie (piszę w celach porządkowych, absolutnie nie należy tego traktować jak jakikolwiek argument w dyskusji). Oczywiście liczby nie kłamią- w IT "zarabia się" sporo i ogólnie trudno się nie zgodzić i nie ucieszyć, że to właśnie Kraków znalazł się w gronie szczęśliwych miast, które akomodują tego typu zdolności. Pozostaje to na pewno nie bez wpływu w ten czy inny sposób na rynek mieszkaniowy- chociaż patrz post @inżynier.

Ad rem- staram się mimo wszystko usilnie walczyć z, nie boję się tego słowa, mitem i stereotypem informatyka, który- o ironio- programowo śpi na pieniądzach.

Zarabiają dużo JEDYNIE ci, którzy mają sporo doświadczenia i są dobrzy, a z szacunkiem dla innych branż- rozwój oprogramowania ogólnie to naprawdę trudna rzecz i żeby robić to dobrze i sprawnie, trzeba być ewidentnie uzdolnionym, mieć mocne predyspozycje, ale też mnóstwo samozaparcia i ambicji.
Umieć "kodować" to jedno, ale orientować się w projekcie, istniejącym kodzie, wiedzieć i kontrolować to w jaki sposób działa aplikacja- to zupełnie co innego. I właśnie to jest w cenie.
W Krakowie jest takich ludzi dużo? Być może, tysiące robią wrażenie, ale to ludzie z nie tylko całej Polski, ale też wręcz świata.
Coraz więcej Włochów, Greków, Hiszpanów, Portugalczyków + oczywiście Ukraińcy i cała Azja ląduje w Polsce w IT.

1. Ten link, który podesłałeś, znów jak na ironię, pokazuje widełki. Mało które sięgają wyżej niż 14k, czasem pojawiają się stawki godzinowe, które teoretycznie obiją się koło 15k, ale bywa różnie. Natomiast słowo-klucz: widełki ... braki na rozmowie, ewidentne, i nie ma co marzyć o górnej granicy widełek- w szanujących się firmach.
W tych nieszanujących się, co płacą dziesiątki tysięcy dyletantom... "projekt" lubi się "kończyć" szybko, bo i jego "jakość" nie jest adekwatna. LOL.

2. W odniesieniu do tego- brałeś kiedyś udział w rekrutacji od tej "złej" strony? ;) Ile razy, na ile stanowisk, w ilu firmach?
Nie bez przyczyny wrzuciłem coś o swoim doświadczeniu oraz ogólnie o ogarniętych i rzeczowych pracownikach- takich po prostu bardzo bardzo brakuje.
Firmy faktycznie są skłonne płacić sporo i 1000zł w lewo czy w prawo robi się kwestią drugorzędną, jeśli kandydat umie myśleć, ma faktycznie solidne doświadczenie i umiejętności interpersonalne. Tyle, że takich szukać ze świecą.

3. Z szacunków subiektywnych- ot tak, sobie "rzucam"- na jednego człowieka, który faktycznie zasługuje i faktycznie zarabia te kilkanaście PLN jakkolwiek (B2B czy brutto UoP), mamy no nie wiem, 10-ciu takich, co albo skończyli studia i nic nie wiedzą albo domorosłych po 3 dniowych kursach na Udemy, którym się wydaje, że zawojują korporacyjny świat. Takim ludziom nie płaci się dobrze a awansują i uzyskają naprawdę dobrą kasę dopiero, jeśli się sprawdzą, wykażą cechy wspomniane wcześniej.
Rokujących "juniorów" (moja firma akurat nie stosuje tego określenia, toteż mi ono wybitnie nie leży... ;) ) można spokojnie wyłowić nawet na studenckich stażach.

Zatem- dla tych, co napiszą TLDR- IT to nie El Dorado i nie ma nic za darmo.

W ramach burzenia pewnych stereotypów o tym, że poza Krakowem życia nie ma- w sukurs przychodzi sama Pani Minister: :P
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Emilew ... 57558.html

krakus1891
Posty: 21
Rejestracja: 07 maja 2018, 12:07

Re: Wyhamowanie podaży mieszkań w Krakowie / rynek mieszkaniowy w Krakowie: opinie / forum

Postautor: krakus1891 » 17 wrz 2018, 10:41

Inżynier pisze:(...) Proszę zauważyć proporcje zakupów mieszkań...70% jest kupowanych za gotówkę..co to oznacza? Oznacza to mniej więcej tyle, że te mieszkania są kupowane przez majętnych ludzi. (...)


Niestety wyglada na to że jest to mit i 70 % mieszkan kupowanych jest na kredyt ...

http://wdomachzbetonu.pl/raporty-raporty-raporty/.

AgentDejv
Posty: 95
Rejestracja: 10 gru 2015, 18:42

Re: Wyhamowanie podaży mieszkań w Krakowie / rynek mieszkaniowy w Krakowie: opinie / forum

Postautor: AgentDejv » 17 wrz 2018, 11:29




"Dodatkowo warto zauważyć, że 2/3 kredytobiorców to zwyczajnie ludzie biedni (dochody na całą rodzinę do 6 tys. zł to raczej nie domena prawdziwego krezusa)
1/3 kredytobiorców zarabia do 4 tys. zł miesięcznie (czyli licząc na 2 osoby jest to poniżej mediany zarobków w Polsce) "


To raczej przeczy temu, że mieszkania kupują informatycy zarabiający 10 000 zl /mc


Najlepsza jest końcówka tego artykułu:

"Ponieważ kredytowa bonanza się kiedyś skończy, a deweloperzy budują coraz więcej mimo rosnących kosztów, to jest spora szansa, że dojdzie do klasycznego problemu na rynku mieszkaniowym – duża podaż spotka się w pewnym (niespodziewanym?) momencie ze znacznym ograniczeniem popytu i będzie klasyczny klops. Ale na razie wszyscy są zadowoleni, bo między innymi dzięki tej właśnie kredytowej zabawie rośnie PKB i inne przygłupie wskaźniki."


Inżynier
Posty: 11
Rejestracja: 16 wrz 2018, 9:50

Re: Wyhamowanie podaży mieszkań w Krakowie / rynek mieszkaniowy w Krakowie: opinie / forum

Postautor: Inżynier » 17 wrz 2018, 19:19

Co do 70% kupowanych za gotówkę też to było dla mnie dziwne, jednak po danych z gus i relacjach deweloperów z rynku krakowskiego (muszę poszukać, był artykuł z przedstawicielami bodajże lccorp z piątej dzielnicy, podobnie z atalem i oni sami mówili o 70% zakupów inwestycyjnych za gotówkę) już to jest bardziej realne. Trzeba też brać poprawkę na to, że mieszkania buduje się w całym kraju, a nie sądzę by lokale pod inwestycje były kupowane w jakiejś Wólce czy Pcimiu, tam to jest pewnie zakup typowo dla zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych rodzin, więc o ile w Krakowie to realne to w całym kraju już w to nie uwierzę. No ale jak jest na prawdę nigdy się nie dowiemy. Jednak nie to było wątkiem, ani zakupy przez branżę IT. Czy podaż hamuje na rynku krakowskim? To nie jest takie łatwe do sprawdzenia dla przeciętnego zjadacza chleba. Każdy szuka mieszkania w lokalizacji którą uważa za atrakcyjną. Czy ktoś z bronowic powie, że podaż maleje...tak..jest tu coraz mniej inwestycji, a te które są posiadają mocno wygórowane ceny. Ktoś kto szuka mieszkania na czyżynach powie coś innego...buduje tam teraz atal, kończy się fajny dom, jest centralna park, była avia..do wyboru do koloru. Co z cenami...moim zdaniem był dobry pretekst do podniesienia cen...teraz będą podobne ceny...pojawią się jednak możliwości negocjacji, promocje itp. Chyba 7 tys zagości na dłużej w ciekawych lokalizacjach (nie licząc centrum).

krakus1891
Posty: 21
Rejestracja: 07 maja 2018, 12:07

Re: Wyhamowanie podaży mieszkań w Krakowie / rynek mieszkaniowy w Krakowie: opinie / forum

Postautor: krakus1891 » 19 wrz 2018, 14:31

Czasami mam wątpliwości czy jestem na forum deweloperów , czy osób kupujacych mieszkania ...
Wiele waszych rozważań ma racje bytu własnie w przypadku deweloperów dla których cykl inwestycyjny trwa 3-4 lata, i interesuje ich popyt/podaż stopy procentowe, koszty robocizny i materiałów w tym okresie.
Jeśli mówimy o inwestycjach w wynajem, to przy 5 % rentowności musimy patrzyc na horyzon co najmniej 10 letni, przy kupnie na włąsne potrzeby na jeszcze dłuższy okres bo 20-25 lat. W tym przedziale czasowym to pierwsze skrzypce bedzie grała demografia ...
Obecna sytuacja na rynku pracy to przedsmak tego co za chwile będzie się działo na rynku mieszkaniowym.
Wiek emerytalny osiągnał w przypadku mężczyzn rocznik 1953 , w którym urodziło się 779 tys osób , w wiek produkcyjny weszły pierwsze roczniki 2000 , kiedy urodziło sie 378 tys, mamy prawie 0,4 mln ujemne saldo pomiędzy dopływem a odpływem osób na rynek pracy . Osoby które teraz wchodzą na rynek pracy w podobnym okresie zyskają zdolność kredytową i zaczna myslec o zakupie mieszkania jak osoby obecnie przechodzące na emeryture zaczna osigąc wiek przeżywalności.
Poniżej prognoza relacji ubytku populacji z powodów naturalnych vs liczba osób w wieku zdolności kredytowej
1937: -856 tys, 1993: + 494 tys, różnica - 362 tys
w przyszłym roku:
1938: -849 tys, 1994: +481 tys , różnica -368 tys.
za 10 lat
1947: -704 tys, 2004: +350 tys : róznica - 354 tys
za 20 lat
1958 : - 755 tys , 2015: + 369 tys , różnica - 386 tys.
300 tys osób to jest ok 150 tys mieszkań na rynku wtórnym, czyli podobna ilośc do tego co obecnie się buduje.
W perspektywie inwestycyjnej w wynajem , nawet przy zakazie budowy mieszkań w ciagu 10 lat i tak pojawi się na rynku wtórnym 1,5 mln mieszkań !!!.
Patrząc na liczbę pozwoleń na budowę i czas trwania cyklu inwestycyjnego deweloperów zapewniw w ciągu najbliższych 3 lat
powinien utrzymać się poziom 150 tys mieszkań rocznie, drugie tyle pojawi się na rynku wtórnym .... W ciągu 3 lat Na rynku pojawi się prawie 1 mln mieszkań .... !!!!.
Sami odpowiedzcie sobie na pytanie jaki będzie to miało wpływ na ceny zarówno wynajmu jaki i sprzedaży.
Do czego doprowadza demografia na rynku nieruchomości najlepiej pokazują włochy https://businessinsider.com.pl/lifestyle/podroze/najtansze-domy-na-swiecie-sa-we-wloszech-nawet-za-1-euro/6rlm9sn
Nasza demografia wygląda znacznie gorzej niż włoska .. Do 2050 we Włoszech populacja z 60 mln spadnie do 56,5 mln , ubedzie 3,5 mln osób w Polsce, z 37 mln do 2050 spadniemy do 32,5 mln spadek o 5,5 mln osób . Przy niemal dwa razy mniejszej populacji ubedzie dwa razy więcej osób !!



Wróć do „Nowe inwestycje mieszkaniowe w Krakowie - bloki, apartamentowce, domy”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 2 gości