No dla mnie ludzie którzy tutaj kupili to jest jedno wielkie iksde
Bronowice są ogólnie bardzo fajne. Więc zrozumiałe jest że to jest nieco droższa dzielnica. Ale ten konkretny blok:
* działki ma niecałe 60 arów na prawie 250 mieszkań, więc terenu tam nie ma wcale.
* jest usytuowany przy samej ul. Na Błonie, która ze średnio ruchliwej, powoli przekształca się w dość mocno ruchliwą, ze względu na rozbudowę
* z drugiej strony ul Lindego, a z trzeciej giełda na której handel zaczyna się, o UWAGA 3 nad ranem

Jak te ludku się tam powprowadzają to się zdziwią
* z czwartej strony piękne słupy i transformatory

Więc samo usytuowania słabe terenu nic. Gdzie więc to "premium"? No jest consierge, kino, wspólny pokój. Nieużyteczny pokój majsterkowiacza. Myjnia dla psa coby się wszyscy dziwili. Salka dla dzieci jest ze wszystkich inwestycji NOHO najbardziej bekowa, może 2 latki znudzą się w niej po 5 minutach reszta nawet nie wejdzie.
No i w związku z tym czynsz za to prawi 12 zł/m2 za częsci wspólne + mega drogie opłaty za miejsce parkingowe 120 zł (!) + oczywiscie media wg użycia.
Wsytarczy spojrzeć na grupę na twarzoksiążce (cenzura) jak sie ludki budzą i przecierajapatrzałki ze zdziwienia. Nawet im się nie chciało przy zakupie o czynsz zapytać

a dweleloper o dziwo nawet tego nie ukrywał i podawał że mozę być do 13 zł m2 za części wspólne

Teraz tylko popcorn kupić i obserwować, jak się będą dziwić jak odkryją że w księdze wieczystej mają wpisaną spółkę dewelopera jako zarządzającą tymi nieruchomościami. I że wcale tak łatwo nie da się tego zmienić

No ale czego sięspodziewać po Zetkach co im mamusi i tatuś dali pieniążki na mieszkanie xD
Ja jeszcze rozumiem, choć tylko trochę Mlyny Mogilska, czy Nadgórników, gdze czy to lokalizacja, czy teren jest bardziej atrakcyjny. Ale to coś na Lindego, to jest naprawdę spory fikoł, żeby to premium nazywać
