To powiedz mi jaki koszt flipper poniósł w związku z zakupem miejsca parkingowego, które w tej inwestycji kosztuje 35-40 tysięcy, a od pewnego momentu jest dodawane do mieszkania, że wycenia je teraz na 60 tysięcy. Remontował też?
Flipperzy mają swoje ekipy, tutaj mowa o średnim standardzie. Nie wiem, skad pomysł, że jest to wyższy skoro są elemety wyposażenia budżetowe z Leroy Merlin. Oczywiście nie jest to też najtańsza masówka, ale bardzo przeciętna aranżacja. Abstrahując od gustów to po prostu bez wodotrystków. Myślę, że spokojnie za 120k opędzlowane. Zwłaszcza, że w tym budynku jeszcze 2 lub 3 inne identyczne mieszkania kupili i teraz wystawiają (2 i 3 piętro w jednym pionie i analogicznie w drugim, a jeszcze nieznany jest los pierwszych pięter, bo nadal są remontowane). Przy masowych zleceniach są ceny ekstra.
Nie ma bata, że ktoś da za to więcej niż 1,2 mln i prędzej, chociaż raczej później też sobie to na deweloperuchu podejrzymy.
Ubywa miejsc pracy w Krakowie (bardzo szybko), ubywa Ukraińców, przybywa mieszkań. O ile nie następuję zjawisko kolekcjonerstwa to trudno będzie na tym się nachapać.
O fliperach i flipowaniu
Re: O fliperach i flipowaniu
DobrzeJuzBylo pisze:Flipperzy mają swoje ekipy, tutaj mowa o średnim standardzie.
Może i mają swoje ekipy, ale one też za darmo nie pracują, tak czy inaczej dobrych kilkadziesiąt tysięcy za wykończenie mieszkania muszą zapłacić nawet swojej ekipie. Chyba, że sami wykańczają.
Re: O fliperach i flipowaniu
Nie chodzi o to że ktoś poniósł dodatkowe koszty, chodzi o to jak bezczelnie naliczył sobie marże, ponad pół miliona przed kosztami, i 350 tysięcy na czysto
Dwa, trzy lata temu takie wały przechodziły, bo mieszkań na rynku było mało a bezpieczny kredyt 2% generował praktycznie nieograniczony popyt ...
Dwa, trzy lata temu takie wały przechodziły, bo mieszkań na rynku było mało a bezpieczny kredyt 2% generował praktycznie nieograniczony popyt ...
Re: O fliperach i flipowaniu
https://www.youtube.com/watch?v=ujrq3KD4tt0
Wojtuś Orzechowski (który sam siebie nazywa ojcem flipperów) na live mówi do flipperów, żeby pamiętać że każda trudna sytuacja rozwija najbardziej, i że jeśli wydaje Ci się że jest trudno to żeby pomyśleć jak trudno mieli ludzie w obozach koncentracyjnych

Wojtuś Orzechowski (który sam siebie nazywa ojcem flipperów) na live mówi do flipperów, żeby pamiętać że każda trudna sytuacja rozwija najbardziej, i że jeśli wydaje Ci się że jest trudno to żeby pomyśleć jak trudno mieli ludzie w obozach koncentracyjnych
Re: O fliperach i flipowaniu
rooney pisze:https://www.youtube.com/watch?v=ujrq3KD4tt0
Wojtuś Orzechowski (który sam siebie nazywa ojcem flipperów) na live mówi do flipperów, żeby pamiętać że każda trudna sytuacja rozwija najbardziej, i że jeśli wydaje Ci się że jest trudno to żeby pomyśleć jak trudno mieli ludzie w obozach koncentracyjnych![]()
![]()
Już im nieźle odpierdala jak takie porównania robią. Ja tylko czekam na prawdziwe statystyki, które realnie wypłyną za rok czy dwa lata, że totalnie rynek stoi i nic się nie sprzedaje.
Re: O fliperach i flipowaniu
Sellie pisze:Już im nieźle odpierdala jak takie porównania robią. Ja tylko czekam na prawdziwe statystyki, które realnie wypłyną za rok czy dwa lata, że totalnie rynek stoi i nic się nie sprzedaje.
Skąd masz te dane, że "nic się nie sprzedaje"?
Rynek ma zadyszkę, i jest inny niż w ostatnich latach. Wiecznie nie może rosnąć szczególnie po tak dynamicznych wzrostach trzeba wziąć pod uwagę efekt bazy.
Ci co budują w normalnych cenach i dobrych lokalizacjach znajdują nabywców.
https://www.rp.pl/nieruchomosci-mieszkaniowe/art44872651-duzy-moze-wiecej-czyli-wyniki-sprzedazy-mieszkan-w-i-polroczu
Re: O fliperach i flipowaniu
tonyxxl pisze:Sellie pisze:Już im nieźle odpierdala jak takie porównania robią. Ja tylko czekam na prawdziwe statystyki, które realnie wypłyną za rok czy dwa lata, że totalnie rynek stoi i nic się nie sprzedaje.
Skąd masz te dane, że "nic się nie sprzedaje"?
Rynek ma zadyszkę, i jest inny niż w ostatnich latach. Wiecznie nie może rosnąć szczególnie po tak dynamicznych wzrostach trzeba wziąć pod uwagę efekt bazy.
Ci co budują w normalnych cenach i dobrych lokalizacjach znajdują nabywców.
https://www.rp.pl/nieruchomosci-mieszkaniowe/art44872651-duzy-moze-wiecej-czyli-wyniki-sprzedazy-mieszkan-w-i-polroczu
Zadyszke to masz ty, jak wyjdziesz pobiegać. My to mamy zwykły cykl koniunkturalny - wchodzimy w okres spadków, które prawdopodobnie już nigdy nie powrócą do czasów z 2020-2024, z prostego powodu: wymieranie narodu, problem demograficzny. Jak jest dużo ludzi i mało mieszkań = duży popyt. Mało ludzi i dużo mieszkań = niewielki popyt. Wymiera wyż lat 80 - przejdź się pod najbliższy kościół i zobaczysz co tydzień nowe ogłoszenia. Policz sobie 2-3 dziadków na tydzień, ile osób znika z Krakowa w ciągu roku, a często były to osoby mieszkające samotnie.
Zaczyna się robić spory ambaras, bo teraz żeby cokolwiek sprzedać trzeba cenę obniżyć o 20-30%. Takie są fakty jak prześledzisz wszystkie największe inwestycje, sprzedaż po kilka mieszkań na rok, reszta będzie stała pusta. Problem się zacznie w zimie, jak zamieszkane mieszkania będą musiały dogrzewać te puste i koszty ogrzewania ludziom pójdą w tysiące.
Dodatkowo kumulacja drogiego kredytu i drogiego mieszkania (przez bk2%) prowadzi do zastoju na rynku i tego się już nie odcofnie.
Dodatkowo w tym roku na studia poszedł podwójny rocznik (6 i 7-latkowie), więc za rok ze studentami będzie posucha w mieście, co znowu obniży ceny za wynajem. Typowy efekt kuli śnieżnej. Kto się chciał dorobić w nieruchach to się dorobił - teraz każdy ucieka w ETFy, obligacje itd.
Re: O fliperach i flipowaniu
Sellie pisze:tonyxxl pisze:Sellie pisze:Już im nieźle odpierdala jak takie porównania robią. Ja tylko czekam na prawdziwe statystyki, które realnie wypłyną za rok czy dwa lata, że totalnie rynek stoi i nic się nie sprzedaje.
Skąd masz te dane, że "nic się nie sprzedaje"?
Rynek ma zadyszkę, i jest inny niż w ostatnich latach. Wiecznie nie może rosnąć szczególnie po tak dynamicznych wzrostach trzeba wziąć pod uwagę efekt bazy.
Ci co budują w normalnych cenach i dobrych lokalizacjach znajdują nabywców.
https://www.rp.pl/nieruchomosci-mieszkaniowe/art44872651-duzy-moze-wiecej-czyli-wyniki-sprzedazy-mieszkan-w-i-polroczu
Zadyszke to masz ty, jak wyjdziesz pobiegać. My to mamy zwykły cykl koniunkturalny - wchodzimy w okres spadków, które prawdopodobnie już nigdy nie powrócą do czasów z 2020-2024, z prostego powodu: wymieranie narodu, problem demograficzny. Jak jest dużo ludzi i mało mieszkań = duży popyt. Mało ludzi i dużo mieszkań = niewielki popyt. Wymiera wyż lat 80 - przejdź się pod najbliższy kościół i zobaczysz co tydzień nowe ogłoszenia. Policz sobie 2-3 dziadków na tydzień, ile osób znika z Krakowa w ciągu roku, a często były to osoby mieszkające samotnie.
Zaczyna się robić spory ambaras, bo teraz żeby cokolwiek sprzedać trzeba cenę obniżyć o 20-30%. Takie są fakty jak prześledzisz wszystkie największe inwestycje, sprzedaż po kilka mieszkań na rok, reszta będzie stała pusta. Problem się zacznie w zimie, jak zamieszkane mieszkania będą musiały dogrzewać te puste i koszty ogrzewania ludziom pójdą w tysiące.
Dodatkowo kumulacja drogiego kredytu i drogiego mieszkania (przez bk2%) prowadzi do zastoju na rynku i tego się już nie odcofnie.
Dodatkowo w tym roku na studia poszedł podwójny rocznik (6 i 7-latkowie), więc za rok ze studentami będzie posucha w mieście, co znowu obniży ceny za wynajem. Typowy efekt kuli śnieżnej. Kto się chciał dorobić w nieruchach to się dorobił - teraz każdy ucieka w ETFy, obligacje itd.
haha, pytałem się skąd masz dane a Ty mi każesz przejść się pod kosciół. Nie mam pytań i kończe dyskusję
Re: O fliperach i flipowaniu
tonyxxl pisze:tonyxxl pisze:haha, pytałem się skąd masz dane a Ty mi każesz przejść się pod kosciół. Nie mam pytań i kończe dyskusję
Dane są ogólnodostępne. https://public.flourish.studio/visualisation/20918901/
Nie trzeba być geniuszem, żeby przewidzieć załamanie rynku. Oczywiście dobre lokalizacje się dalej obronią, ale obrzeża Krakowa - pozamiatane. Po co mieszkać w brudnym, zakorkowanym mieście, jak w Rzeszowie czy Katowicach zaczyna być lepszy standard życia pod względem korków, czy dostępu do terenów zielonych. Firmy tez masowo zwalniają w Krakowie. Dziwne decyzje Kracika, w ramach zemsty za Miszalskiego - Kraków wchodzi w okres dekadencki, tak bym to ujęła.
Re: O fliperach i flipowaniu
Sellie pisze:tonyxxl pisze:tonyxxl pisze:haha, pytałem się skąd masz dane a Ty mi każesz przejść się pod kosciół. Nie mam pytań i kończe dyskusję
Dane są ogólnodostępne. https://public.flourish.studio/visualisation/20918901/
Nie trzeba być geniuszem, żeby przewidzieć załamanie rynku. Oczywiście dobre lokalizacje się dalej obronią, ale obrzeża Krakowa - pozamiatane. Po co mieszkać w brudnym, zakorkowanym mieście, jak w Rzeszowie czy Katowicach zaczyna być lepszy standard życia pod względem korków, czy dostępu do terenów zielonych. Firmy tez masowo zwalniają w Krakowie. Dziwne decyzje Kracika, w ramach zemsty za Miszalskiego - Kraków wchodzi w okres dekadencki, tak bym to ujęła.
ok, ok. Napisz jak już zamieszkasz w tych czystych, pachnąchych i bez korkowych Katowicach;)
Wróć do „Gdzie i jak kupić mieszkanie w Krakowie forum? Ciekawe w Małopolsce”
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 21 gości