tonyxxl pisze:Sellie pisze:Polecam stronę rynekpierwotny i ustawienie filtra na tę cenę i na spokojnie porównasz co jest na rynku, bez szukania.

Siedzisz w nieruchach, więc powinieneś ogarniać konkurencję? W mojej okolicy jest z 4 nowe inwestycje budowane i chyba wszystkie mają takie metraże i takie ceny za 40m2. - Osiedle Imbramowska, to drugie w okolicach Dobrego Pasterza, nie znam nazwy bo mały bloczek, bloki naprzeciwko Krokusa, na Bociana 5 już są po 12900, a pewnie jeszcze można znegocjować. Teraz jest do wyboru do koloru, jeśli ktoś chce faktycznie kupić, no i może sporo znegocjować w dół, bo jak się dewkowi nie podoba to łatwo iść do konkurencji, która jest w tarapatach i przyjmie mniejsza marże, żeby przetrwać i utrzymać płynność.
Bardzo nie lubie jak ktoś wychodzi w dyskusję i mówi: znajdę 15 lepszych lokalizacji a potem każe mi wchodzić na portale i sobie samemu szukać...
Podajesz Osiedle Imbramowskie jako "lepsze" , które niedawno skrytykowałaś totalnie; że głośno, że tlenki azotu i trzeba pracować na placu żeby tam kupić mieszkanie.
Podajesz że tam mieszkałaś, teraz znasz też Meiera...
Na Bociana 5 nie dość, że to środek wielkiego blokowiska to cena ta sama, albo wyższa, bo od 635tys za ledwo 40m2...
Skup się może na konkretach. Podaj 2 konkretne oferty mieszkania (nie 15cie) które są "lepsze" od tego co ja podałem i są w podobnej cenie. To będzie konkret i można rozmawiać. Bo powiedziec, że coś jest lepsze i "se poszukaj sam" to słabe jest.
Taki z ciebie wielki agent nieruchomości, a dziwi cię, że ludzie się przeprowadzają, albo mają pojęcie jak okolica xyz wygląda? Akurat mieszkałam w prawie każdej dzielnicy KRK, więc znam wady i zalety. Jest piękna pogoda, przejdź się na nóżkach w tą lokalizację i zobaczysz co gdzie jest i jak wygląda. To nic nie kosztuję. Piszę z perspektywy pieszego, bez samochodu. Tam jest zadupie, chujnia, zarośla, brak czegokolwiek w pobliżu... no chyba, że cmentarz pełni jakąś potrzebną funkcję usługową. Strach tam po nocy chodzić, tym bardziej, ze brak chodników. Najbliższy przystanek to... Reduta jeśli dobrze widzę, czyli ok. 15 minut pieszo do przystanku.
Tak, Plac Imbramowski to tlenki azotu i hałas, ale ta lokalizacja to z kolei brak usług i daleko do przystanków. Nastawiają losowych bloków w losowych miejscach, gdzie nie ma żadnej infrastruktury, a później płacz.
Jakbym już miała wybierać to bym wzięła ten Plac Imbramowski - bo przynajmniej jakaś komunikacja jest dostępna, niż miejsce gdzie nie ma nic - szkoły, przedszkola, sklepu, kawiarni, przychodni. Będzie to lokalizacja, która zmusza do ciągłego korzystania z auta i korków. Takie są realia.
A co do Bociana - przecież spokojnie spuszczą w aktualnej sytuacji o 50-150k żeby sprzedać, więc te ceny to pic na wodę, dzisiaj na każdej nieruchomości można coś ugrać w dół. Ludzie się nie rozmnożą. Albo coś sprzedasz 20% taniej panu Kamilkowi z IT, albo Kamilek pójdzie do innego pana dewka, który mu spuści te 20 i pozbędzie balastu. Kraków ma najmniejsze ROI ze wszystkich miast w Polsce. Let that sink. Inwestowanie tutaj się nie opłaca.
Każdy kto faktycznie był zdesperowany, żeby kupić i mieć swoje załadował się po kule przy BK2%, a reszta ludzi nie chce się frajerzyć i teraz placić ceny BK2%, kiedy ani programu nie ma, ani tanich kredytów. Tylko debil by coś kupił po takich cenach. Kilku znajomych przed bk kupiło po 9-11k, więc myślę, że taki spadek powinien być raczej szybki w obecnej, co raz napiętej sytuacji światowej.
Ja ogólnie mam wyjebke, bo jeszcze kilkanaście miesięcy i mogę opuścić to zasyfione miasto, ale przyznam, że odczuwam ogromne Schadenfreude jak widzę tych przygłupich deweloperuchów & agentów nieruchomościowych jak się wiją, dwoją i troją, żeby coś teraz sprzedać i zarobić.
Te czasy się skończyły. Jeszcze tylko Kaczyńskie i inne zaczną wymierać (pokolenie wyżu powojennego) i będzie masa ruder za bezcen w Polsce. Obserwuje Śląsk i już to wyraźnie widać, Kraków to dotknie z dużym przesunięciem, ale dotknie. Dopóki zagraniczne firmy sypały hajsem za nic, to można było tak szaleć - bo był klient. Teraz 10 tys. miejsc pracy korporacyjnych w Krakowie zredukowano. Let that sink. Czy te 10k ludzi będzie szukać nieruchomości? Nie, będzie szukac pracy i migrować Z KRAKOWA. Mam znajomych w większości dużych korpo i prawie każdy mówi o zwolnieniach i dupą trzęsie na myśl o tym, że zostanie zwolniony... a kredycik nie poczeka. Część moich znajomych już 5-7 miesięcy szuka roboty i nie może znaleźć, albo za śmieszne stawki.
Do Krakowa przyszła teraz jakaś luksusowa marka aut, wiesz jakie stawki proponowali specjaliście na wyższym stanowisku, który ma kontakt z klientem/odpowiada za obłsugę konta? 6k na rękę. Także powodzenia w sprzedaży.
Tak jak mówię, wygra tutaj ten kto szybko spuści stawkę do tych realnych 10-11. Rentiersko już się w krk nie opłaca kupować, rynek jest przesycony. Więc zostają pary (singiel nie będzie se bral kredytu na glowe w obecnej ekonomii). Czyli jakieś 15-20% poprzedniego zapotrzebowania zostaje, jak nie mniej, bo jak mówię, bk2 % sprzątneło klientów. Czy klient wybierze twoją lokalizacje?

to się okaże...