Master pisze:W tych mieszkaniach od południa fajne, spore przeszklenia, przy tarasach, okna wysokie więc pewnie te mieszkania będą nieźle doświetlone.

Tu kawałek muru grodzącego działkę, a za nim jakieś domy - chaty, czyli taka specyfika okolicy.

Jak się Wam podoba ta inwestycja Dasty po skończeniu, dobrze to wyszło czy nie?
Hahaha chyba musisz być od tego dewelopera, bo takie korzystne zdjęcia zrobiłeś. Ja wrzuciłam realne kilka stron wcześniej.
Duże przeszlenia? Fajnie, możesz pozaglądać do somsiadów z bloku obok, oni też mają duże przeszklenia.
Ogólnie ścisk, życie na widoku, cytując Martynkę "w domach z betonu nie ma wolnej miłości" - chyba, że masz dobre żaluzje

. Kilku buraków wyjeżdża z tego garażu jakby było na drodze szybkiego ruchu... a tam ludzie często po jezdni chodzą, bo to była wcześniej taka spokojna uliczka. Tylko czekać aż kogoś potrącą. Za ceny, które były przed wybudowaniem - 13-14k za metr jeśli dobrze pamiętam - obleci. Teraz chyba sprzedają za 17-19k - no ja bym za tyle nie kupiła mieszkania, po którym się nie mogę przejść nago. Poza tym tam dużo patoli się kręci po nocy, wiecznie te ogródki tam trochę dalej uszkodzone, ostatnio znowu widziałam, że ktoś powyrywał te takie paliki z linkami. Często ludzie piją na tych ławeczkach obok, aż ten jeden z sąsiadów tam trochę dalej musiał ogrodzenie wybudować, bo chyba tam jakaś gruba akcja po pijaku była/ktoś ostro demolował okolicę.
Ja sama rok temu prawie dostałam PĄCZKIEM dokładnie przed tym budynkiem, bo jakieś jeb.nięte bachory z tego bloku po przeciwnej stronie sobie zabawę znalazły, rzucały z balkonów w ludzi, a że to młode byczki to myślę, że by się w szpitalu skończyło jakbym taką kulką dostała. Rzucały też w małe dzieci, także można sobie wyobrazić jaki element tam pomieszkuje w okolicy. Była też ta akcja kilka miesięcy temu z Ukraińcem co pobił dziecko w Parku Zaczarowanej Dorożki, bo tamto dziecko uderzyło jego dziecko.

Także taka mikropatolarnia jak ja to lubię nazywać. Co mnie w sumie bawi, bo te i te obok apartamenty (zamknięte bramką) za miliony, a jednak trzeba uważać, żeby nie dostać w ryj.