Nowy pisze:Sellie pisze:Grunty w wielu miejscach Krakowa są dosyć niestabilne. I o ile niemieckie, solidne kamienice dają radę, to już nowoczesne budownictwo po taniości - nie bardzo.
Podasz jakieś przykłady budynków, które nie dały rady? Bloków w Krakowie, z których musieli wyprowadzić się ludzie, bo się zaczęły rozpadać? Tylko nie Activ przy Banacha, bo tam na etapie budowy coś skopali i chyba później ogarniali. I nie stare kamienice, z drewnianymi stropami i nieremontowane od 100 lat. Chętnie poczytam.
I nie o tym trochę ten wątek.
No Activ na Banacha, niby naprawili, ale sprzedają tylko w formie gotówkowej, bo żaden bank nie chce dać kredytu na to zapadlisko.

Ciekawe czemu?
Paderevianum przy Alei Mickiewicza - zostały rozebrane 3 poziomy, bo budynek groził zawaleniem.
TBSy, na GN po drugiej str., tam też były zapadliska i też to zabezpieczali później jakoś.
W kierunku Wieliczki też na jednej inwestycji domy zaczęły spływać. Nie wiem czy koniec końców je dopuszczono do użytkowania, wydaje mi się, że nie. Nie śledziłam już później sprawy, pamiętam tylko, że była duża afera.